Aleksandra Gwizdała - Ustawka na galerii

Mieszkańcy Bydgoszczy, a w szczególności osiedla Wyżyny B3, pamiętają ostatnie tygodnie maja 2006 roku, kiedy to w parku przy ulicy Dunikowskiego 1 skatowano 21-letniego Jarka Dyksa. Oprócz niego pobity został jeszcze jeden chłopak, który podobnie jak Jarek nie zdążył uciec przed czterdziestoosobową grupą chuliganów z Kapuścisk. Jednak na forum publicznym nikt nie mówi o ustawkach, w których udział biorą młode dziewczyny.

Jak średniowieczni rycerze
Ustawka to umówiona bójka kilkudziesięciu lub kilkuset osób. Przeważnie chłopców, a nawet mężczyzn. Przeważnie, bo w Bydgoszczy od około roku, przynajmniej raz miesiącu odbywa się ustawka dziewcząt w wieku od 16 do 19 lat. Stanowią one dwie od dawna rywalizujące ze sobą grupy. Jedna z nich liczy około 150 dziewczyn, druga zaś jest o połowę mniejsza. Są to dziewczyny z różnych dzielnic miasta, w tej mniejszej grupie - z Fordonu, z bloków przy ul. Szczęśliwej i okolic. Drugą grupę stanowią dziewczyny z Wyżyn, Bocianowa, Śródmieścia, os. Leśnego i Błonia, należy do niej kilkanaście dziewcząt spoza Bydgoszczy. Liczniejszą grupę nazwijmy A, drugą - B. Rywalizacja między nimi zaczęła się około półtora roku temu. Szoah, Siwa, Malina i Pucha – członkinie grupy A, wybrały się odwiedzić koleżankę – Dziarę, pracującą w sklepie w Fordonie. Wracając, na swojej drodze spotkały grupę kilkunastu dziewcząt z grupy B. Jedna z nich (obecnie przywódca grupy B), zwana Grubą, podeszła do Dziary, obrzuciła ją wyzwiskami i oskarżyła o kradzież telefonu. Tłumaczenia Dziary zdały się na nic, więc dziewczyny z grupy A po prostu uciekły i pojechały do domów. Po kilkunastu dniach obecna przywódczyni grupy A – Szoah - otrzymała sms: „Siema, jak masz czas, to proszę Cię, przyjedź do szpitala, jestem w Juraszu na izbie przyjęć. Jak przyjedziesz to pogadamy. Czekam Dziara.” Szoah natychmiast wsiadła do autobusu, a gdy dotarła na miejsce okazało się, że jej koleżanka została napadnięta i pobita przez dziewczyny z grupy B. Od tego wszystko się zaczęło. Utworzyła się grupa A, która za wszelką cenę chciała pomścić tragedię koleżanki. Dziara na skutek pobicia do końca życia będzie poruszać się o kulach.
Początkowo grupa A, podobnie jak B, liczyła ok. 20 dziewcząt. Później grupy zaczęły się rozrastać. Koleżanka przyprowadzała na spotkania koleżankę, ta następne koleżanki i grupy rosły w potęgę. Jak mówi Szoah: Rozrastamy się, i będziemy rozrastać. Będziemy rosnąć w siłę tak długo, aż będziemy w stanie je pokonać. Doskonale zdaję sobie sprawę, że mogę skończyć jak Dziara. Mam dopiero 16 lat i to może zniszczyć mi życie, ale Dziara jest moją przyjaciółką, jest jak siostra i wiem, że zrobiłaby dla mnie to samo. Walczyłaby do końca, do utraty sił w imię przyjaźni, miłości do swojego klubu i w imię honoru.
Jak wspomniała Szoah, dziewczyny walczą też w imię klubów. Grupa A należy do Klubu Kibica Polonii Bydgoszcz, B zaś walczy w imię Zawiszy. A co z honorem? Jak same mówią, mają swoje zasady i się do nich stosują. Szoah opowiada: Nasze zasady? Są bardzo proste. Po pierwsze: lojalność. Kolejną rzeczą jest nasz hymn, to piosenka „Klatka”, wykonywana przez grupę Pc Park. Słowa, które wszystkie znamy na pamięć to pierwszy wers utworu „Jakie założenie masz? Proste – walczyć i wygrywać”, refren „Raz na wolce, a raz w klatce…Walcz, walcz, walcz! Ty walczysz, ja walczę” oraz fragment drugiej zwrotki „Szacunek dla każdego zawodnika, co podejmie walkę”. Szanujemy te laski, mimo tego, że z nimi walczymy, a one niestety nie znają takich słów… Kolejna zasada to taka, że jak złamiesz którąś z nich, to wylatujesz. Mamy swój kodeks i się do niego stosujemy. Nie dajemy drugiej szansy – jak ktoś zawiódł raz, zrobi to i drugi, i trzeci. Na razie wypad zaliczyły tylko dwie, bo złamały zasadę szacunku do wroga. Same poszły załatwiać porachunki, a zasada mówi o tym, że o problemach z wrogiem jednej czy kilku osób powinna wiedzieć cała grupa. Chyba, że ja osobiście wydam pozwolenie, ale to się nie zdarza. Jak te dwie zaliczyły wypad, to dziewczyny same doszły do wniosku, że nie warto nawet próbować załatwiać w pojedynkę jakichś problemów. Grupa ma swój skład, stały skład. Dochodzą nowe, kilka odeszło, bo im się znudziło, albo dostały porządny łomot i bały się, że dostaną jeszcze raz. Kolejna z zasad to znane powiedzenie  – „morda nie szklanka, nie stłucze się”. Tyle, że w naszej wersji jest twarz (śmiech). To chyba najważniejsze zasady, ale sporo ich jest. Jak przychodzi ktoś nowy, to dostaje taki kodeks dla siebie, a oprócz tego musi się podpisać pod egzemplarzem, który wisi w naszej „głównej siedzibie”, czyli w moim pokoju. Oczywiście spotykamy się gdzie indziej, ale przyjęcie go grupy odbywa się zawsze u mnie, jest na nim około sześciu dziewczyn, plus nowa i ja. Jeśli chodzi o miłość do klubu to rozwieję wątpliwości mówiąc „To my fanatycy z pomorskiej stolicy. Za klub, za BKS pójdziemy aż po życia kres”.

Pojedynki
Ustawki odbywają się przynajmniej raz w miesiącu. Przeważnie miejscem spotkań dziewcząt są tereny niedaleko Galerii Pomorskiej lub też jej parking dla klientów. Jak to możliwe? Nic prostszego. – mówi Malina - Załóżmy, że wartę na parkingu ma czterech gości. Robisz zrzutę hajsu wśród lasek, podbijasz do gościa i mówisz, że ty i kumpele macie sprawę do załatwienia i potrzebny wam parking na godzinę. Oni już nas znają i wiedzą, że jak Szoah do nich podbija, to coś się szykuje. Biorą hajs, a nawet podchodzą z telefonami i kręcą burdy, a potem kolegom pokazują, zupełnie jakby ich jarało, że laski się tłuką pałami i takimi tam innymi rzeczami…
W zeszłą niedzielę odbyła się kolejna ustawka. Miała miejsce na wspomnianym wyżej parkingu. Tym razem, jak twierdzą dziewczyny, nie było żadnego powodu dla jej organizowania. Siedziałam akurat u Puchy i zadzwoniła do mnie Gruba. Powiedziała, że jej dziewczynom potrzebna jest mała rozgrzewka przed jakąś tam burdą z ludźmi spoza BDG. No więc powiedziałam, że zbiorę dziewczyny i zobaczymy, co da się zrobić. Zebranie było na drugi dzień, było nas około trzydziestki. Zdecydowałam, że moim laskom tez przyda się trening, więc zadzwoniłam do Grubej i powiedziałam, żeby wyznaczyła czas i miejsce. Po chwili otrzymałam sms z datą, godziną i miejscem spotkania. Pełen luz, bez stresu poszłyśmy tam w niedzielę, było nas jakieś sześć dych, ich około trzech dych. Dostały taki łomot, że pięć poszło do szpitala na szycie baniaka. Reszta uciekała, aż im buty spadały.
Co na to policja? Jak same mówią: Oni mają nas gdzieś, chyba, że komuś się coś stanie, coś poważnego. Kiedyś ja, Pucha i Malina siedziałyśmy 24h, bo jakaś dostała różdżką (pałką teleskopową) w baniak i w szpitalu wylądowała. Na intensywnej przez tydzień i potem jaszcze chyba tydzień na obserwacji. Straciła przytomność na parę minut, a potem w ogóle nie kminiła, co się do niej mówi. No co się tak patrzysz? Jakby Tobie ktoś wbił kosę w brzuch, to co byś zrobiła? Przylałam jej porządnie trzy razy przez łeb i padła(…). Mi się nic specjalnego nie stało, zszyli mnie tylko z zewnątrz, bo rana nie była głęboka. Jakoś żyję. Pucha zaczyna się śmiać: Szoah, niezłą bajerę sprzedałaś właśnie. Dostała od niej trzy razy, a potem jeszcze ja i Malina żeśmy ją trochę zbutowały. Miała pecha – Malina była w glanach. A co do psów, to mogę tylko zacytować fragment naszego drugiego hymnu, czyli wspomnianego wcześniej utworu „Nienawiść”. To wszystko, co mam im do powiedzenia „W mordę j***** k**** rozjeżdżałbym walcem”, „J**** policję, tylko Bóg może nas sądzić”, no i refren „Nienawiść do policji, tak zostałem wychowany. Ten, kto z nimi trzyma na zawsze jest przegrany. Nienawiść do policji, tak zostałem wychowany, ChWDP, ChWDP…”

Kto Ty jesteś?
Dziewczyn jest około 150. Wszystkie znają się dość dobrze, znają i pamiętają swoje przezwiska. Ksywy wymyślamy same, albo bierzemy z nazwisk, niektóre wchodząc do grupy już mają swoje przezwiska. Każde coś znaczy, jest wyjątkowe. Szoah znaczy zagłada, Pucha – to od puszki, nasza koleżanka je zbiera – trochę dziwna pasja, ale każdy ma swoje. Malina – po prostu ubóstwiam te owoce. Dziara – kumpela ma siedem tatuaży. Wszystkich Ci nie wymienię, bo za dużo by mi to zajęło. Te są najważniejsze. Dziara też, mimo tego, że już nie działa w grupie. Gdy Szoah jest nieosiągalna, jej obowiązki przejmuje właśnie Dziara, bo ona ze względu na stan zdrowia jako jedyna z nas zawsze jest do dyspozycji. No i to właśnie do niej Szoah ma największe zaufanie.
    Jak same o sobie mówią, są dziećmi ulicy. Ich rodziny to nie żadna patologia. Są normalnymi dziewczynami, które mają przyzwoite życie, chodzą na imprezy, mają chłopaków, ale mają też chęć pomszczenia tragedii koleżanki. Radzą sobie z problemami, bo mają siebie, a bójki pozwalają im się wyładować. Są młode, uzdolnione i ,jak powiedziała mi Szoah, kiedyś z tego wyrosną. Uczą się w liceach, mają dobre oceny i plany na przyszłość. Mają swoje pasje – Szoah kocha muzykę i taniec, sama pisze teksty, jej koledzy robią do nich muzykę, chcą nagrać płytę. Malina ma talent plastyczny, Pucha kocha zwierzęta, jest wolontariuszką w miejskim schronisku. Chcą być kimś w życiu, coś osiągnąć. Co robią w wolnym czasie? Chodzą na imprezy, do kina, spędzają czas ze swoimi chłopakami, albo chodzą na siłownię, ćwiczą nowe ciosy, kupują nowy sprzęt, czyli kastety, czy pałki, lub też oddają się swoim pasjom. Szoah w pewnym momencie naszej rozmowy powiedziała: Nie jesteśmy takie, jak ludzie myślą, nie szukamy zadymy zawsze i wszędzie. Jeśli znajdą się chętni – wtedy się bijemy. W życiu jesteśmy takie jak wszyscy, staramy się rozwiązywać problemy w „normalny” sposób, nie używając siły. Wygramy, nic nas nie pokona, bo łączy nas wyjątkowa więź. Ale kiedyś trzeba będzie z tym skończyć, czy tego chcemy, czy nie. Wiemy, że każdy kolejny cios może zabić którąś z nas. Mamy po 16, czy 18 lat, przed sobą cały świat, cały życia szmat i zdajemy sobie sprawę z tego, że to może zniszczyć nam życie. Jeśli chcesz nam czegoś życzyć to życz nam zwycięstwa i siły. Nie fizycznej, lecz psychicznej, abyśmy miały siłę do walki o swoje. Życz nam, abyśmy z powodzeniem skończyły szkołę, poszły na studia i coś osiągnęły. Krótko mówiąc, życz nam, abyśmy dały radę.

2019  Ogólnopolski Turniej Reportażu im. Wandy Dybalskiej   globbersthemes joomla templates